Prawo zwierząt...

To ciekawe, że gdy mówimy o prawach ludzi, zawsze wiemy, że podstawowym, fundamentalnym prawem, jest prawo do życia. Dopiero później, gdy ono jest już zagwarantowane, mówimy (walczymy o), żądamy kolejnych praw. Gdy prawo do życia mamy zapewnione, przychodzi nam na myśl prawo do wolności, prawo do samostanowienia. Nikt nie wyobraża sobie aby można było mówić o jakichkolwiek prawach ludzi, gdy nie jest zagwarantowane podstawowe prawo, prawo do życia. Nikomu nie przychodzi do głowy aby w sytuacji gdy to prawo zostanie zniesione walczyć o prawo do odpowiedniej powierzchni życiowej (dostatecznie obszernej klatki), prawo do należytego traktowania... Nikt nie zaprząta sobie głowy takimi "bzdurami" gdy zniesione zostało podstawowe prawo, gdy zagrożone jest życie... Wszystkie siły, cała energia, idzie w kierunku aby to podstawowe, fundamentalne prawo, przywrócić, aby ratować życie. I dopiero wtedy gdy ono jest zagwarantowane, uwaga skupia się na "bzdurach".

To ciekawe...


Czy uważasz się za osobą obłudną? Nie? To po co reagujesz gdy młodzieńcy podpalają psa? Po co komentujesz, komentujesz, komentujesz [...]? Po co mówisz o "bzdurach", po co mówisz "bzdury", gdy to Ty jesteś katem, to Ty jesteś oprawcą, to Ty tworzysz największą w historii kaźń żywych istot. Po co mówisz? Lepiej nic więcej nie mów. Lepiej się wstydź.


Nie ma prawa, gdy nie ma życia. Nie ma praw zwierząt, gdy nie ma diety wolnej od okrucieństwa.
+------------+
| początek   |
+------------+


+------------+
| filozofia  |
+------------+


+------------+
] prawo      [
+------------+


+------------+
| myśli      |
+------------+


+------------+
| sznureczki |
+------------+


+------------+
| koniec     |
+------------+



© 2004 - 2011

Księgarnia

Chłodziwo

Flagi

Niezłe Ziółko

Makarony

All For Planet